niedziela, 11 listopada 2012

Paletka MUA Poptastic - recenzja

Dziś nadeszła pora, aby napisać co sądzę o paletce MUA Poptastic.
Testuję ją  od 2 tyg. Kolorki od razu mi się spodobały, są naprawdę cudne:) Ale po kolei...

Opakowanie:
Zwykłe plastikowe, czarne z przeźroczystą szybką - bardzo praktyczna sprawa, bo od razu widać jakie kolorki bierzemy do łapek. W środku znajduje się aplikator.



Skład:




Zawartość:
Paletka zawiera 12 cieni o różnym wykończeniu: 2 maty z delikatnymi srebrnymi drobinkami (jasny i ciemny niebieski), 4 powiedziałbym, że satynowe, również z srebrnymi delikatnymi drobinkami (zielenie, róż i granat), 3 perłowe (żółty, złoty, jasny niebieski) i 3 opalizujące (fiolety i czerwień).


Cienie w zależności od wykończenia różnią się pigmentacją, a także inaczej zachowują się na powiece. I tak najgorzej się pracuje z matami, trzeba się trochę namachać, aby uzyskać zadowalający efekt. Satynowe zachowują się lepiej, aczkolwiek to jeszcze nie to. Całkiem dobrze zachowują się opalizujące, a najlepiej spisują się perłowe.

Tak wyglądają swatche:

 W świetle dziennym

Z flashem


 W świetle dziennym


 Z flashem

 Moja opinia:
Cienie bez bazy trzymają się całkiem przyzwoicie przez ok. 6-7 godz., a po tym czasie zanikają i/lub (w zależności od koloru) zaczynają się rolować w załamaniu. (Dodam iż mam cerę tłustą.) Na bazie trzymają się rewelacyjnie i w zależności od użytej bazy poprawia się też ich koloryt. Cienie przy aplikacji trochę się osypują, ale tragedii nie ma. Ładnie się ze sobą łączą i rozcierają. Pomimo tych różnic w pigmentacji, jestem z nich zadowolona i na pewno będę po nie często sięgać. Szczególnie jestem zachwycona fioletem opalizującym na niebiesko (4ty od lewej w pierwszym rzędzie), ten kolor jest po prostu cudny. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia i nadal nie mogę wyjść z podziwu - uwielbiam go! Tak jak przypuszczałam ta paletka przypadła mi najbardziej do gustu z wszystkich posiadanych przez mnie paletek MUA. Z wielką chęcią przygarnęłabym również pozostałe do testowania:) Ich ceny są bardzo przyzwoite, gorzej się ma dostępność w PL. Na allegro niestety ich nie widziałam, więc produkt tyko dla tych, którzy mają kogoś życzliwego w UK, kto mógłby je wam przesłać. W każdym bądź razie jeśli ktoś ma możliwość ją wypróbować to polecam, bo warto.

Niektóre makijaże jakie wykonałam przy pomocy powyższej paletki mogliście zobaczyć w ostatnich postach:



Pozdrawiam serdecznie, Agnessa


 

14 komentarzy:

  1. Fajne kolorki:) Choć osobiście najlepiej czuję się w brązach:) O MUA czytałam ostatnio sporo dobrych opinii. Życzę miłego użytkowania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za komentarz. Bardzo często z niej korzystam ;) Nie dziwię się, że takie dobre mają opinie, kosmetyki są dobre jakościowo, a przy tym stosunkowo tanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna ta paletka ! Moja kumpela jedzie teraz do UK i próbuję zdecydować się, na co mam jej złożyć zamówienie... Nie wiem ktore palety z MUA kupic :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy co lubisz... Mogę Ci powiedzieć o tych, które mam ja, może Ci to coś pomoże. Recenzowana przez mnie Poptastic jest zdecydowanie moją ulubioną. Kolorki są bardzo ładnie nasycone, różnorodne i można z niej stworzyć makijaże na różne okazje.
      Paletka Pretty Pastels ma ładne kolorki, bardzo delikatne pastele. Jednak na oczku bardzo blado wyglądają, lepiej nakładać na mokro.
      Paletka Glitter Ball to dosyć różnorodne kolorki, większość brokatowych, więc nadają się tylko na jakieś specjalne okazje, no chyba, że ktoś lubi mega błyszczeć na co dzień
      Paletka Dusk til Dawn tutaj większość jest ciemnych odcieni, kolory raczej neutralne, raczej będą każdemu pasować, z bardziej soczystych wybija
      zieleń, granato-fiolet i złoto. Z niej również jestem zadowolona.
      Ja chciałabym sobie sprawić Going for gold, ciekawie też wygląda ta nowa undress me too palette - odcienie beżu i brązu, coś na co dzień.

      Usuń
    2. Na początku bardzo spodobała mi się pastelowa, ale bardzo slabo napigmentowane te kolory, a szkoda :( Chyba wybiorę tą kolorową i którąś z neutralnych, podobno bardzo zblizone do palet Urban Decay. Swoją drogą szkoda, że nie te kosmetyki nie są u nas dostępne. Teraz testuję tanie jak barszcz paletki Technic - metallix jest podobna do MUA Going for Gold. Na dniach zrobię o nich notkę. Nie są one w ogole popularne, a trzy razy tańsze od sleeka!
      Dziękuję bardzo za opinię:) będę do Ciebie zaglądać!

      Usuń
    3. Do Urban Decay porównywalna jest właśnie ta Undress me too. Kolorki są praktycznie identyczne. Też żałuję , że ni są dostępne. Mogłaby jakaś drogeria internetowa wprowadzić te produkty. Chociaż może to być trudne, bo MUA to marka własna drogerii Superdrug, to tak jak w Naturze Kobo. Co do tych paletek Technic to obiły mi się o uszy, że bardzo fajne i ładnie napigmentowane, ale nie wiedziałam, że one są takie taniutkie. Co do Sleeka ja kupiłam swoje pierwsze paletki w przeliczeniu na Polskie po 20zł, ale to było zanim w blogosferze powstał taki boom na nie. W tedy jeszcze nie były one w ogóle dostępne w Polsce, w żadnych internetowych drogeriach, jedynie na allegro można było je złapać jak coś. Z czasem jak popularność na nie wzrosłą co raz bardziej to i ceny szły w górę, a teraz to już ponad 30zł kosztują (jaka przebitka).
      Ja również będę zaglądać, ciekawi mnie co napiszesz o tych paletkach Technic :D

      Usuń
  4. Mam rozterkę: chciałabym kupić paletkę w brązach, ale tyle się naczytałam, że nie wiem którą: Sleek, Mua czy Technic? Mua podobno mniej się osypuje od Sleek, a czy Technic jest podobna jakościowo? Bo cena jest zachęcająca. Aczkolwiek same metaliczne, nie ma w niej matów... Przemawia najbardziej Mua. Jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno Sleek jak i Mua trochę się osypują, moim zdaniem mniej więcej tak samo, to może też zależeć od techniki nakładania (dobrze jest delikatnie dociskać pędzelkiem cienie do powieki) i tego jakie się ma powieki - do tłustych dobrze się cienie zazwyczaj przyczepiają że tak powiem ;) Co do Technic no ja nie próbowałam ich jeszcze osobiście, ale myślę, że jeśli chodzi o brązy to praktyczniejsze będą bardziej matowe, bądź satynowe cienie niż metaliczne. W Sleeku znajdziesz więcej matów, w Mua cienie są bardziej satynowe, lekko perłowe, ale i o wiele tańsze. Dużo pracuję na cieniach Mua i dobrze się sprawdzają, długo się utrzymują, na pewno są warte zakupu :) Mam nadzieję, że moja odpowiedź trochę Ci pomogła. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Nie ma za co ;) Polecam się na przyszłość:)

      Usuń
  5. nie wiesz, gdzie mogę kupić paletkę MUA, tzn w którym sklepie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stacjonarnie jedynie w UK w sieci drogerii Superdrag (jest to ich marka własna). Bądź na ich stronie internetowej: http://www.muastore.co.uk wysyłają paczki również do Polski :)

      Usuń
  6. Mam paletkę Mua w brązach. Jestem z niej zadowolona. Widzę że jej "siostra" tez fana i kolorki takie żywe. Cyba się skuszę na nią. Dziękuje za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolorki rewelacja, to moja ulubiona z tych Mua :)

      Usuń